Japończycy nie jedzą bigosu, a Polacy sushi tak

2009-11-05

  
 Fot. BB
Podczas podróży do Japonii przekonałam się, że Japończycy są bardzo przywiązani do swojej kuchni. Lansują ją też w Nowym Jorku, Londynie, Paryżu i Olsztynie — odległym o 9 tysięcy kilometrów od Tokio. W stolicy Warmii zjemy sushi, ale w Tokio nie zjemy pierogów i bigosu. W czym tkwi tajemnica sushi?

Tekst i zdjęcia: Beata BrokowskaZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ

Sushi to najsłynniejsza japońska potrawa. Przygotowuje się ją z ryżu, surowych ryb, owoców morza. Potrzebne są też dodatki: sos sojowy, wasabi (rodzaj chrzanu), algi. Trzeba ją zjeść najpóźniej w trzy godziny po przygotowaniu. Jadłam sushi na targu rybnym w Tokio, gdzie dostarcza się surową rybę, dopiero złowioną, prosto z oceanu. Postanowiłam, że już w innym miejscu nie zjem sushi. Tak świeżego dania przecież nie dostanę nigdzie indziej. Ale ci, którzy takiego zobowiązania nie podjęli, mogą zjeść sushi wszędzie — także w Olsztynie. Bez problemu można również kupić pałeczki jeść nimi — także nasze potrawy. Natomiast w Japonii w tradycyjnych restauracjach nie używa się widelców i noży. Nie podaje się ich nawet cudzoziemcom. Być może trzeba było poprosić o sztućce, ale ja akceptowałam tamtejsze zwyczaje i ćwiczyłam jedzenie pałeczkami.
Skąd w japońskiej kuchni taka siła przebicia?


— To nie wynika z siły japońskiej kuchni — odpowiada prof. Jerzy Borowski z Katedry Żywienia Człowieka Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. — To my, Polacy, zachłysnęliśmy się kuchnią zagraniczną i na siłę wprowadzamy do polskiego jadłospisu różne obce dania.


Gdy pytam profesora, znawcę regionalnej kuchni, czy jadł sushi, odpowiada, że tak.

— Z ciekawości, ale gdybym miał do wyboru: tę japońską potrawę czy bigos, oczywiście wybrałabym bigos — mówi i dodaje: — Proszę rozejrzeć się wokół: ile w Olsztynie jest kebabów, barów z pizzą. A ja wolałbym znaleźć miejsce, gdzie można zjeść pierogi, czy inne nasze regionalne potrawy. Przecież bigos jest najwspanialszą z potraw, jaką mogła dać nam ziemia. Japończycy nie jedząc bigosu, nie wiedzą, co tracą!


— A ja nie lubię bigosu, nie smakuje mi — mówi Chie Piskorska, Japonka, która od lat mieszka w Polsce, kiedyś w Olsztynie, a teraz w Warszawie.

— A czy bigos jest zdrowy? Nie! Teraz jest moda na "lightowe", zdrowe, niskokaloryczne jedzenie. Jeśli więc Polacy chcą jeść zdrowo, sięgają po sushi. 


Chie, która pokazała mi Japonię, przyznaje, że żałuje, że japońską kuchnię utożsamia się tylko z sushi.

— Przecież na nią składa się taki wybór ryb, krewetek, zup, makaronów, dodatków, że daje to mnóstwo ciekawych smaków — dodaje Chie. 


Czy jest szansa, by polskie jedzenie trafiło do Japonii?

— Wiem, że kiedyś był w Tokio polski bar, ale co tam podawano i czy miało to powodzenie, nie wiem. Być może był on tylko ciekawostką dla cudzoziemców? Na pewno Japończycy nie wyrzekną się swoich specjałów — mówi Chie, która przyznaje, że w polskiej kuchni bardzo ceni zupy, zwłaszcza ogórkową, kapuśniak i krupnik. — Moja mama, która czasem przyjeżdża do Polski, bardzo lubi ogórkową. 


W japońskich restauracjach można czasem kupić tosty, w niektórych hotelach jest serwowane jedzenie w europejskim stylu, ale kto przyjeżdża na wyspę Honsiu jeść tosty? 
Sama zachwyciłam się japońską kuchnią. Jest lekkostrawna, dietetyczna i zdrowa. Ryby, ryż, przyprawy, ser tofu (z soi) oraz zupa miso (ze sfermentowanej soi) to odkrycie dla podniebienia. Jednak sushi, krewetki, wodorosty najlepiej smakowały mi w Japonii. W Olsztynie wolę zjeść pierogi.

Beata Brokowska
 
Galeria zdjęć (17): Japończycy nie jedzą bigosu, a Polacy sushi tak
fot. Beata Brokowska
ośmiorniczki w cieścieJapończycy nie jedzą bigosu, a Polacy sushi takJapończycy nie jedzą bigosu, a Polacy sushi takJapończycy nie jedzą bigosu, a Polacy sushi tak
Autorka przy stoliku z lakiJapończycy nie jedzą bigosu, a Polacy sushi takJapończycy nie jedzą bigosu, a Polacy sushi takświeże, dopiero co złowione ryby
Japończycy nie jedzą bigosu, a Polacy sushi takJapończycy nie jedzą bigosu, a Polacy sushi takbar uliczny podczas parady tanecznejJapończycy nie jedzą bigosu, a Polacy sushi tak
Japończycy nie jedzą bigosu, a Polacy sushi takJapończycy nie jedzą bigosu, a Polacy sushi takJapończycy nie jedzą bigosu, a Polacy sushi takJapończycy nie jedzą bigosu, a Polacy sushi tak


Dodaj komentarz

Edytor Sp. z o.o. informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych w komentarzach, zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania, w ciągu 24 godzin, listów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej czy też propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady Netykiety. Przypominamy, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Co jeszcze w bieżącym numerze?

    bieżący numer

    Nasze galerie foto:

      +więcej galerii
      Edytor Sp. z o.o.
      Design & CMS Edytor Sp. z o.o.